Wszystko wskazuje na to, że w 2018 roku wejdzie w życie zakaz handlu w niedziele. W które konkretnie nie zrobimy zakupów? Kliknijcie w galerię zdjęć i sprawdźcie dokładne daty!


Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (13)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Roman (gość)

Nikt nie pracuje z nakazu.Jest to jego nieprzymuszona wola,a PIS swoimi ustawami wnosi bałagn.

idę się napić (gość) (pompka trąbka)

To jest piękna katastrofa - PiS z wszystkimi swoimi wadami, brakiem ludzi, propagandą, i megasocjalem sprzecznym z zasadami zdrowego rozsądku ZAORAŁ miłośników piniyndzy, ośmiorniczek, wytwornego życia, gender, drogich zegarków, czarnych marszy, "obrońców demokracji", wariatek gadąjących "od rzeczy", Rysia Flapa który przegrał z niejakim Misieśniło i Grzesia o psychodelirycznym uśmiechu. Ja pie.... !

Rafi X (gość) (xyz)

Jeśli ktoś zechce, to może robić zakupy tylko w poniedziałki. A jeśli ktoś zechce, to tylko w niedziele. A jeśli ktoś nie ma jak, to czasem musi w niedzielę. No chyba, że gdy zrobi się głodny, to będzie musiał iść do restauracji, która jest droższa. I znowu cieszą się pracodawcy, a tracą kupujący.

A co, kto i gdzie wrzuca to już jego sprawa. Chce kupić chińszczyznę to kupuje, chce oryginał, to kupuje oryginał, nie chce nic, to nie kupuje nic. Na tym polega wolność. A to, że niektórym pośrednio dopłacam (socjal), to już inna para kaloszy.

pompka trąbka (gość) (Lengyelország)

NIECH ŻYJE POLSKA ZJEDNOCZONA PLATFORMA OBYWATELSKA - partia klientów Sowy i Przyjaciół, Ewki co tak przeryła ziemię na metr i tak współpracowała z putinowskimi patologami, że w trumnach bardak, partii od prywatyzacji kamienic, olewania oszukanych przez Amber Gold, sprawcy zniwelowania naszego przemysłu prawie do zera, sprzedania handlu, pchnięcia ludzi na emigrację i do lumpeksów. Są jeszcze tacy, co nie widzą, że nawet ten PIS jest lepszy? PIS zaorał nawet SLD, który nie ma się już czego domagać bo jego program już zrealizował PIS.

xyz (gość) (Rafi X)

Budżetówce się podoba jak jest - niech pracują inni. A ci co w handlu to nie mają życia. Interesujące jest to, że w wielu krajach na Zachodzie w zasadzie wszystkie markety są zamknięte i to jest OK ale u nas wywołuje święte oburzenie i wrażenie zamachu na wolność. Czy pamiętacie, że jeszcze 30 lat temu całe rodziny schodziły się na każde urodziny i imieniny do rodziny, wspólnie się odwiedzaliśmy w święta a w niedzielę chodziło się do kościoła, często na obiad do restauracji ( tak - nawet rodziny robotnicze) i koniecznie spacer rodzinny? A teraz wielokolorowe paznokcie za 5 dych, dla dzieciaków tanie szmatki z tandetnego sklepu albo chinola, koniecznie wrzucone na facebooka aby się pochwalić "swym gustem" tudzież markowe kiecki wyszarpnięte ze szmateksu ( nikt mnie nie widział mnie ale jak nawet to przecież szmaty uświęcone przez zachodnich Europejczyków), "robienie kasy" i koniecznie odwiedziny w świątynni próżności zwanej galerią handlową aby kompletnie zmiksować sobie rozum... ( och te promocje.. będące często w istocie cwaniactwem). Ja nie robię nigdy zakupów w niedzielę a na sobotę staram się ich nie zostawiać bo wiem, że handlowcy też by chcieli odpocząć i jakoś żyję!

Rafi X (gość) (Miro)

To niech idą tam, gdzie się nie pracuje w niedzielę. A może ktoś chce więcej zarabiać, bo potrzebuje pieniędzy, wtedy pójdzie pracować i w niedzielę. To nie czasy PRL, żeby był "jeden sklep dyżurujący". Śmierdzi mocną regulacją rynku. Może niedługo będzie jedna stacja benzynowa dyżurująca? Albo jedno pogotowie dyżurujące na województwo?

Zyskają pracodawcy (towar i tak trzeba kupić), stracą ludzie na nerwach (przez kolejki) i portfelu (mniejsze zarobki) i tak to się skończy.

Miro (gość)

Ty idioto ludzie walczyli o wolne soboty a teraz maja jeszcze w niedziele pracować czas z tym skończyć . Ewentualnie jeden sklep dyżurujący w mieście . I tak na zmianę

Rafi X (gość)

Dzięki zakazowi sklepy i ulice będą zapchane w innych dniach, a pracownicy sklepów (nie właściciele) zarobią mniej. Po co więc to?