Bo trzeba z nim wychodzić. Gryzie buty. Bo okazało się, że dziecko jest uczulone. Za bardzo urósł. To tylko niektóre z wymówek, dla których ludzie pozbywają się psów. Zjawisko nasila się wiosną, kiedy bożonarodzeniowe prezenty przestają być słodkimi szczeniakami.

Fundacja Pomocy Labradorom Prima od sześciu lat prowadzi akcję "Pies pod choinkę? - Tylko pluszowy!" Aby dotrzeć do małych i dużych, przyjaciele fundacji napisali opowiadania-bajki o nietrafionych żywych prezentach.

- Pies nie jest najlepszym prezentem pod choinkę - uważa Aleksandra Maciejewska z fundacji. - Szczeniak to nie zabawka, lecz żywe stworzenie, którym trzeba się opiekować.

Fundacja Pomocy Labradorom PRIMA

- Zakup psa to powinna być porządnie przemyślana decyzja - uważa Maciejewska. - A już najgorszym pomysłem jest kupienie psa w prezencie dla kogoś innego, kto zupełnie nie jest przygotowany do jego posiadania.

Podobnego zdania jest Robert Wabiński, kierownik poznańskiego schroniska dla zwierząt.

- Zwierzę to często nietrafiony prezent bożonarodzeniowy - uważa. - Dorośli ulegają swoim dzieciom, a później nie potrafią sobie poradzić z czworonogiem. Bo okazuje się, że zwierzę brudzi, szczeka, niszczy. I wtedy podrzucają je lub, co gorsza, porzucają za miastem.

Czytaj więcej o Schronisku dla zwierząt w Poznaniu

Spod choinki do schroniska i zoo


Ludzie podrzucają zwierzęta gdzie tylko się da: do schroniska, Palmiarni, Zoo, a nawet do sklepów zoologicznych i zakładów weterynaryjnych.

Psy i koty kończą w schronisku przy ulicy Bukowskiej. Żółwie najczęściej trafiają do palmiarni, gryzonie - do starego zoo. Pracownicy ogrodu zoologicznego nad Maltą najczęściej znajdują gady.

- Ludzie przynoszą klatki ze szczurami, chomikami, świnkami morskimi lub innymi gryzoniami. Czasami zwierzaki podrzucane są w kartonach - mówi Eliza Kornasz ze sklepu zoologicznego Beethoven. - Zawsze staramy się znaleźć dla takiego zwierzaka dom i oddajemy go za symboliczną złotówkę.

Nowych domów dla porzuconych po świętach zwierząt szuka też fundacja Prima.

- Ze względu na profil zajmujemy się labradorami jako psami będącymi ofiarami mody. Jednak poprzez akcję chcemy dotrzeć do potencjalnych właścicieli psów - podkreśla Aleksandra Maciejewska.

Jeśli dziecko naprawdę marzy o zwierzaku, rodzice mogą kupić interaktywnego psa. Koszt takiego "zwierzaka" wynosi od kilkudziesięciu do ok. 300 złotych. Taki prezent daje pewność, że jeśli nowy przyjaciel znudzi się dziecku, będzie można po prostu wyjąć z niego baterie.

Pies porzucony jak rękawiczka


Te wszystkie psy tutaj okazały się nietrafionymi świątecznymi prezentami. Jesteś przecież w magazynie niechcianych prezentów. Każdy z tych psów rok, dwa, trzy, cztery lata temu był włochatą kulką zawiniętą we wstążkę i położoną pod choinką. Popatrz na to i uświadom sobie, ilu jest na tym świecie ludzi, którzy traktują żywe stworzenia tak samo jak rękawiczki czy szaliki. Dla których wyrzucenie niechcianych skarpetek jest równie łatwe jak przywiązanie psa do drzewa czy też wyrzucenie go z samochodu. Popatrz ilu jest na świecie ludzi, którym wydaje się, że nie ma nic weselszego niż słodki szczeniak dla dziecka. Pies nie jest dla dzieci, pies potrzebuje swojego pana i musi nim być dorosła osoba. Pies nie może być kaprysem".

Fragment opowiadania fundacji Prima "Magazyn niechcianych prezentów"

ZWIERZĘTA na poznan.naszemiasto.pl - ZAJRZYJ DO NAS!



Zostaw e-mail, a my dostarczymy Ci najświeższych informacji


Z regionu

Komentarze (5)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

edyta22 (gość)

Zamiast wręczać zwierzaki w prezencie, to lepiej jest kupić roślinę. Taka na przykład jest bardzo interesująca i na pewno zaskoczy ;) http://www.takapaka.pl/Produkt/420/plantarium

ola (gość)

http://www.mowimyjak.pl/styl-zycia/hobby-zwierzeta/pies-prezentem-pod-choinke-kilka-dowodow-na-ze-fatalny-pomysl,56_33996.html

Ewa3885 (gość)

kocham zwierzeta szczegolnie psy i nie ma znaczenia czy rasowy czy "wielorasowy"...te wspaniale istoty kochaja nas tylko dlatego ze jestesmy,bez limitow,wpatrzone w nas i bez pamieci nam oddane,wielokrotnie ratuja nam zycie!....a my! my wstydzmy sie!my ludzie zachowujacy sie jak....nie ma w nas honoru,etyki...
To nie psy porzucaja swoje mlode...to my dumni podli ludzie porzucamy swoje dzieci...gdzies na smietnikach! Jeszcze wielu rzeczy i zachowan musimy sie nauczyc od zwierzat...to gorzka prawda.

Paweł (gość)

zapraszam do przeczytania całości opowiadania:

http://www.fundacjaprima.pl/forum/viewtopic.php?t=392&start=0

http://www.fundacjaprima.pl/forum/viewtopic.php?t=1627